Obserwatorzy

sobota, 24 lutego 2018

niebo i piekło

odszedłeś
wściekły niedostępny
rzuciłeś moim sercem o bruk
rozpadło się
jestem w piekle
cierpienie tarmosi myśli
cisza skowyczy i nakłada pęta
miotam się złorzeczę
a jeszcze tak niedawno
byłam w niebie
otulona jednością
spełniona
zaczarowana rozkoszą i ciepłem
piekło i niebo krzyk i westchnienie
splecione ze sobą
jak bóstwa miłości
tak mi blisko do nich i tak daleko

niedziela, 18 lutego 2018

***


wczoraj dostrzegłam w lustrze
 kobietę z bukietem astrów
miała moje oczy
i roziskrzone spojrzenie
nie chciała odejść
 dziś cieszę się jesienią
nim zima o ptasim obliczu
skuje wszystko lodem
i nadejdzie cisza

kocham pragnę
upajam się chwilą

i tylko lata mi czasem żal

sobota, 17 lutego 2018

ogień i lód

płonę spalam się 
nienasycona rozedrgana 
 tęsknota wibruje żarem 
pobudza wciąż i wciąż 
czekam na twoje dłonie ciało wargi 
to pokusa 
patrzysz na mnie 
skąd ten chłód 
skąd zimny błysk 
przekleństwo milczenia 
nie tak miało być 
i tylko naszych nocy mi żal 
i spełnienia wrzącego od uczuć 
tęs

wczoraj i jutro


jeszcze wczoraj
byłam  natchnieniem
czarem  zaklętym w kwiat
w szkarłatnej koronie
cudowną tajemnicą
i żarem łaknącym czułości
jutro  podam  dłonie
starej kobiecie
jak ona oblekę w chustę ramiona
zawiążę przyszłość w konwenanse
i będę trwać

parę kroków przed wiecznością

czwartek, 15 lutego 2018

oczy i coś jeszcze

jeszcze wczoraj nie wiedziałam
jakie miłość smaki miewa
dziś gdy tylko cię ujrzałam
moje serce tknęło nieba

oczy smutne oczy piękne
uśmiech miły dłonie smukłe
moja dusza wszczęła alarm
tak się szybko zakochałam

jutro pójdę tam gdzie mieszkasz
by odnaleźć twoje ścieżki
może do mnie się uśmiechniesz
czule westchniesz podasz rękę

co mam zrobić z tym uczuciem
nie wiem czy spełnione będzie
jutro wszystko się okaże
może jestem w wielkim błędzie

bo uroda to nie wszystko
przecież liczy się charakter
nie wiem czy lubisz poezję
życie dało mi zagadkę

środa, 14 lutego 2018

pierwsza miłość



pierwsza miłość
spadła mi na głowę
jak  wiosenny deszcz
czysta  i nieskalana
wypełniła istnienie
otuliła ciepłem i tęsknotą
pamiętam
ukradkowe spojrzenia
szepty niedopowiedzenia
dłoń w dłoni
i  peron pachnący smutkiem
 i serce malowane na szybie
a potem listy
czy wiesz że nadal je mam
tak jak te niezapominajki
czy twoje oczy też tak wyblakły
czy nadal mieszka w nich czułość

czy pamiętasz

wtorek, 13 lutego 2018

jestem kobietą


jestem kobietą
zamkniętą w przestrzeni
pomiędzy młodością a wiecznością
jestem niewidzialna
brzemię lat usiadło mi na karku
i ciąży
czuję pożądam marzę
nie dałeś mi szansy
zwabiony słodyczą młodego łona
i tajemnicą
czy wrócisz
otulisz oddechem
czy przyciągnę cię
czarem wspomnień ciepłem
i wieczorami przy kominku