***
przytulam rześki poranek
floksy pachnące wilgocią
i mieczyki drżące
w objęciach złotolicych nawłoci
wczoraj pożegnałam bociany
umykające przed chłodem
dziś przytuliłam
wskakujące do kosza grzyby
jutro przytulę ostatnie pomidory
i pierwsze lśniące kasztany
mrugające do mnie z trawy
lato się kończy
rozkładając szeroko skrzydła
odlatuje nasączając świat
nostalgią
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za odwiedziny i komentarze..pozdrawiam