las o poranku
słońce przez gałęzie
znaczy ścieżkę
Obserwatorzy
czwartek, 24 lipca 2014
czwartek, 17 lipca 2014
Jutro istnieje
dostrzegam
że żyjesz chwilą
w ciszy
trwasz na granicy jutra
przestałeś
działać
marzyć
śnić
puste komnaty bytu
straszą echem wspomnień
dni mijają
jałowe i bezpłodne
obudź się
poślij uśmiech do jutra
ono istnieje
i wyciąga dłonie
uchwyć je
poniedziałek, 14 lipca 2014
Czemu
czemu
nie dajesz mi szansy
nie odpowiesz uśmiechem
nie przytulisz
puste serce
chronisz przed ciepłem
dlaczego
nie mogę marzyć
o nas o jutrze
o wspólnych porankach
pachnących szczęściem
powiedz
czy moje łzy
są tylko kroplami deszczu
drżącymi na dłoniach
zimnych i dalekich
wtorek, 8 lipca 2014
Lato
obłokiem płynę ku słońcu
aleją w szmaragdy odzianą
las tryska fontanną
tysiąca głosów woni lśnień
to tonę w objęciach
migotliwego cienia
to umykam w światło
pląsające i drgające
niebo kapie błękitem
wspiera się na koronach drzew
spływa po pniach
mości się w mchu
Subskrybuj:
Posty (Atom)
